Możesz modlić się, prosić o prowadzenie i mówić: „oddaję to Bogu”… a potem dalej sprawdzać, analizować, przewidywać i próbować mieć wpływ na to, co od dawna jest poza Twoim zasięgiem.
Chcę odzyskać spokój„W ramionach Stwórcy” to proces, który pomaga Ci odróżnić to, co naprawdę zależy od Ciebie, od tego, co próbujesz kontrolować z lęku.
Ale w środku dalej możesz żyć tak, jakby cały świat miał się zawalić, jeśli choć na chwilę przestaniesz wszystkiego pilnować.
Pilnujesz reakcji innych ludzi. Pilnujesz przyszłości. Pilnujesz rozmów, decyzji, scenariuszy, nastrojów, emocji i tego, co ktoś sobie o Tobie pomyśli.
A potem dziwisz się, że jesteś zmęczony/zmęczona.
Tylko że to nie jest zwykłe zmęczenie. To jest koszt życia w ciągłym napięciu.
Najbardziej wyczerpuje nie samo życie.
Najbardziej wyczerpuje próba kontrolowania życia.
Problem nie polega na tym, że „za mało wierzysz”.
Problem często polega na tym, że Twój umysł mówi: „ufam”, ale Twoje ciało dalej zachowuje się tak, jakby musiało być w gotowości.
Dlatego sama myśl: „odpuszczam” często nie wystarcza.
Bo nie da się prawdziwie oddać ciężaru, którego ciało nadal kurczowo się trzyma.
Jeżeli od lat próbujesz wszystko „ogarnąć”, to Twoje ciało może już nawet nie pamiętać, jak czuje się prawdziwe oparcie.
Kontrola bardzo często udaje odpowiedzialność.
Mówisz sobie: „ja tylko chcę dobrze”, „ja tylko się martwię”, „ja tylko próbuję zapobiec problemom”.
Ale pod spodem często siedzi lęk.
Lęk, że jeśli odpuścisz, coś się rozpadnie. Lęk, że jeśli przestaniesz pilnować, ktoś Cię zrani. Lęk, że jeśli nie przewidzisz wszystkiego wcześniej, nie poradzisz sobie później.
Tylko że im bardziej próbujesz wszystko kontrolować, tym mniej czujesz spokoju.
Nie po to, żeby dać Ci kolejną teorię o zaufaniu.
Tylko po to, żeby pomóc Ci przejść przez realny proces: od napięcia, kontroli i wewnętrznego ścisku — do większego spokoju, oddechu, obecności i oparcia.
To nie jest kurs o tym, żeby „ładniej się modlić”. To jest praca z tym miejscem w Tobie, które mówi: „Boże, ufam”, ale nadal nie potrafi puścić.
Nie ogólnie. Konkretnie. Sytuacje, ludzi, reakcje, przyszłość, decyzje, emocje innych osób i scenariusze, które nie są w Twoich rękach.
Zaczynasz widzieć różnicę między tym, co naprawdę zależy od Ciebie, a tym, co próbujesz kontrolować tylko dlatego, że boisz się zaufać.
Bo możesz rozumieć wszystko mentalnie, a mimo to dalej czuć ścisk, napięcie i gotowość do walki. Dlatego w procesie jest oddech, embodiment i medytacje prowadzone.
Nie przez udawanie, że problem nie istnieje. Tylko przez świadome oddanie ciężaru, którego nie masz już dźwigać samodzielnie.
To nie jest jeden filmik motywacyjny, po którym masz się „ogarnąć”. To poukładany proces, który prowadzi Cię krok po kroku przez ciało, oddech, refleksję, duchowość i konkretne ćwiczenia.
Pomagają Ci zejść głębiej niż poziom myślenia i wejść w kontakt z tym, co naprawdę chcesz oddać Stwórcy.
Wspiera regulację napięcia i pomaga ciału poczuć, że nie musi być cały czas w gotowości.
Praca przez ciało, ruch i odczuwanie. Bo zaufanie nie dzieje się tylko w głowie.
Pomaga nazwać to, co nosisz w sobie, zobaczyć swoje schematy i oddzielić wpływ od iluzji kontroli.
Pomagają przełożyć wewnętrzne rozpoznania na konkretne decyzje, granice i działania w codziennym życiu.
Proste symboliczne praktyki, które pomagają domknąć proces, oddać ciężar i poczuć większe oparcie w sobie oraz w Stwórcy.
Możesz dalej próbować wszystko kontrolować. Możesz dalej analizować, sprawdzać, przewidywać i żyć w gotowości.
Ale możesz też zrobić coś innego.
Możesz zacząć oddawać to,
co nigdy nie było Twoje do niesienia.
To byłaby bajka. A Ty nie potrzebujesz bajki.
Potrzebujesz procesu, który pomaga Ci wrócić do siebie wtedy, kiedy stary schemat kontroli znowu chce przejąć stery.
Potrzebujesz narzędzi, które możesz zabrać do codzienności: do relacji, decyzji, trudnych rozmów, niepewności i momentów, w których nie wiesz, co będzie dalej.
Twoje napięcie nie zniknie tylko dlatego, że będziesz je dalej tłumaczyć. Spokój wraca wtedy, kiedy zaczynasz świadomie oddzielać to, co jest Twoje, od tego, co próbujesz nieść za innych.
Sprawdź proces „W ramionach Stwórcy”Kurs online „W ramionach Stwórcy” — medytacje prowadzone, oddech, embodiment, journaling, ćwiczenia coachingowe i rytuały.